Partnerka deblowa Igi Świątek schodzi z kortu, gdy gwiazda pokonuje zawodnika płci męskiej

Zawodniczka numer 1 na świecie WTA spotkała się z Sebastianem Kordą w towarzyskim pojedynku z włoskim duetem Matteo Berrettini i Jasmine Paolini.
Jednak w przypadku jednego z punktów Korda i Paolini mogliby równie dobrze siedzieć na ławce rezerwowych, ponieważ Świątek i Berrettini grali tak, jakby to był mecz singlowy.
Obaj zawodnicy stoczyli długą wymianę ciosów, która trwała łącznie 18 uderzeń. Ostatecznie punkt przypadł Świątek, po tym jak Berrettini miał problemy z odbiciem potężnego forhendu polskiego przeciwnika.
Jednak w momencie, gdy punkt został zakwestionowany, Świątek była jedyną zawodniczką po swojej stronie boiska, a Amerykanka Korda żartobliwie zbiegła z boiska.
Choć to był żart, był to gest mający dać Świątek do zrozumienia, że nie potrzebuje jego pomocy i że świetnie sobie poradzi sama.
Korda szybko pogratulował swojej partnerce, a 24-latek przybił polskiej gwieździe gigantyczną piątkę.
Niestety, Świątek i Korda przegrali mecz pokazowy, w którym zwyciężyli Berrettini i niedawny złoty medalista olimpijski Paolini.